
Microsoft Teams staje się „secure by default”: co zmieni się dla użytkowników i firm
Microsoft Teams ponownie trafia na nagłówki serwisów technologicznych – tym razem z powodu dużych zmian w obszarze bezpieczeństwa, które w najbliższych dniach i tygodniach zaczną obowiązywać automatycznie u milionów użytkowników biznesowych. Według komunikatów Microsoftu i analiz branżowych, od 12 stycznia 2026 r. kluczowe funkcje ochrony wiadomości w Teams zostaną włączone domyślnie u klientów korzystających ze standardowych ustawień platformy.
Chodzi o trzy główne mechanizmy: blokowanie tzw. „weaponizable file types” (pliki szczególnie podatne na wykorzystanie do ataków malware), ochronę przed złośliwymi adresami URL w czatach i kanałach oraz uproszczony system zgłaszania błędnych detekcji przez użytkowników końcowych.[3][4] Celem jest podniesienie bazowego poziomu bezpieczeństwa Teams bez konieczności ręcznej konfiguracji przez administratorów, czyli realizacja strategii „secure by default”.[6]
Zmiana dotyczy przede wszystkim organizacji, które do tej pory polegały na domyślnych ustawieniach bezpieczeństwa komunikacji w Teams. W takich tenantach nowe zabezpieczenia zostaną aktywowane automatycznie, a wiadomości zawierające potencjalnie niebezpieczne pliki lub podejrzane linki mogą być blokowane lub odpowiednio oznaczane ostrzeżeniami.[3][4] Firmy, które wcześniej dostosowały zasady bezpieczeństwa w centrum administracyjnym Teams i zapisały własne konfiguracje, zachowają swoje ustawienia – automatyczne przełączenie na nowe domyślne reguły ich nie obejmie.[3][4]
Dla polskich przedsiębiorstw opierających komunikację wewnętrzną i zewnętrzną na Teams oznacza to zarówno dodatkową warstwę ochrony, jak i potencjalną zmianę w codziennej pracy użytkowników. Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że blokowanie niektórych typów załączników może utrudnić przesyłanie plików wykorzystywanych w działach IT czy inżynierii, jeśli dotąd nie stosowano restrykcyjnych filtrów. Jednocześnie to właśnie takie pliki należą do najczęściej wykorzystywanych we współczesnych atakach ukierunkowanych na platformy współpracy – od phishingu po kampanie wykorzystujące sztuczną inteligencję do generowania treści ataków.[3][6]
Nowa funkcja ochrony adresów URL w Teams ma w czasie rzeczywistym skanować linki w czatach i kanałach, ostrzegając użytkowników przed phishingiem i odnośnikami prowadzącymi do stron uznanych za niebezpieczne.[3][4] W praktyce pracownicy mogą częściej widzieć komunikaty ostrzegawcze przy klikaniu w linki otrzymane od współpracowników lub kontaktów zewnętrznych. Według analiz branżowych, to właśnie komunikatory biznesowe stały się w ostatnich latach atrakcyjnym wektorem ataków, ponieważ część organizacji traktowała je jako „zaufane środowisko”, stosując mniej rygorystyczne zasady niż w poczcie e‑mail.[3][6]
Istotną nowością jest także mechanizm zgłaszania błędnych detekcji – użytkownicy będą mogli łatwiej raportować sytuacje, w których legalny plik lub link został oznaczony jako groźny.[3][4] Z jednej strony ma to ograniczyć zakłócenia pracy wynikające z nadmiernie ostrej filtracji, z drugiej – pomagać zespołom IT i samemu Microsoftowi w dopracowywaniu algorytmów wykrywania zagrożeń. Według informacji kierowanych do administratorów, firmy powinny z wyprzedzeniem przygotować zespoły helpdesku na większą liczbę zapytań użytkowników po uruchomieniu nowych domyślnych zabezpieczeń.[3][4]
Zmiany wprowadzone w styczniu wpisują się w szerszą mapę drogową rozwoju Teams na 2026 r., w której bezpieczeństwo stawiane jest na równi z rozwojem funkcji opartych na sztucznej inteligencji, takich jak Copilot, oraz dalszą rozbudową usług głosowych Teams Phone.[5] Według ekspertów omawiających plany na ten rok, automatyczne włączanie ochrony przed złośliwymi plikami i linkami ma objąć wszystkie poziomy licencyjne, a nie tylko wybrane pakiety korporacyjne.[5] Równolegle Microsoft pracuje nad dodatkowymi narzędziami administracyjnymi, m.in. możliwością blokowania wybranych użytkowników zewnętrznych na poziomie całej organizacji.[5]
W dzienniku zmian „What’s new in Microsoft Teams” już wcześniej pojawiały się funkcje wzmacniające ochronę prywatności i kontrolę dostępu, takie jak zaostrzone zasady dołączania do prywatnych grup czy szereg usprawnień w obszarze spotkań online i telefonii.[7] W połączeniu z nowymi domyślnymi zabezpieczeniami wiadomości ma to tworzyć spójne środowisko pracy, w którym współpraca w czasie rzeczywistym – od czatu, przez spotkania, po połączenia głosowe – jest lepiej zabezpieczona przed rosnącą falą ataków na platformy komunikacyjne.
Dla polskich firm i instytucji kluczowe będzie teraz szybkie przeanalizowanie, czy korzystają z domyślnych ustawień bezpieczeństwa Teams, oraz podjęcie decyzji: pozostawić automatyczne włączenie nowych funkcji, czy też ręcznie dostosować polityki w centrum administracyjnym przed wejściem zmian w życie.[4] Niezależnie od wybranej ścieżki, specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę, że zmiany w Teams mogą stać się impulsem do szerszego przeglądu zabezpieczeń wszystkich wykorzystywanych narzędzi współpracy – zwłaszcza w sytuacji, gdy coraz więcej procesów biznesowych i danych przenosi się do chmury i środowisk pracy hybrydowej.
Tagi:
Źródła:
www.moneycontrol.com
news.microsoft.com
erp.today
www.itpro.com
www.uctoday.com
www.techrepublic.com
support.microsoft.com
partner.microsoft.com
insider.teams.com
www.microsoft.com
go-planet.com