
Horror w Szwajcarii: Dziesiątki ofiar po wybuchu w sylwestrowym barze Crans-Montana
W sylwestrową noc w luksusowym kurorcie narciarskim Crans-Montana w Szwajcarii doszło do tragicznego wybuchu i pożaru w barze La Constellation, zabijając co najmniej 40-47 osób i raniąc około 100-150 innych, głównie młodych ludzi w wieku 16-26 lat[1][2][3][5][6][7].
Wybuch miał miejsce około godziny 1:30 nad ranem 1 stycznia 2026 roku, gdy lokal był zatłoczony imprezowiczami świętującymi Nowy Rok. Służby ratunkowe działały natychmiast, angażując 10 śmigłowców, 40 karetek i 150 pracowników medycznych. Ze względu na ogromną liczbę rannych, zabrakło miejsc w lokalnych szpitalach, a poszkodowani są przewożeni do placówek w Lozannie, Genewie, Bernie i Zurychu[2][7].
Władze kantonu Valais ogłosiły stan wyjątkowy, umożliwiający koordynację działań ratunkowych na dużą skalę. Szwajcaria wprowadziła pięciodniową żałobę narodową, z flagami opuszczonymi do połowy masztu od 2 stycznia[1][2][3][4][8]. Prezydent Guy Parmelin przekazał decyzję o żałobie, określając tragedię jako jedną z najgorszych w najnowszej historii kraju[3][4].
Policja wykluczyła atak terrorystyczny. Prokurator generalna Beatrice Pilloud poinformowała, że śledztwo skupia się na przyczynie eksplozji, w tym na materiałach pirotechnicznych i zgodności lokalu z normami bezpieczeństwa, takimi jak liczba wyjść ewakuacyjnych[1][3][6]. Identyfikacja ofiar, w tym obywateli różnych narodowości jak Włosi, może potrwać dni lub tygodnie, a dokładna liczba osób w barze pozostaje nieznana[3][6][7].
Polskie MSZ utrzymuje stały kontakt w sprawie ewentualnych poszkodowanych Polaków[2]. Świadkowie opisują chaos i bohaterskie akcje ratujące życie. Trwa akcja poszukiwawcza zaginionych[6].
Tagi:
Źródła:
wiadomosci.wp.pl
businessinsider.com.pl
wiadomosci.onet.pl
www.onet.pl
pl.euronews.com
www.fakt.pl
wiadomosci.gazeta.pl
www.tvp.info
www.radiopik.pl
pl.euronews.com