
United Cup 2026: Polska znów atakuje tytuł, gorący półfinał z USA przed Świątek i Hurkaczem
Polska reprezentacja znów jest w centrum uwagi United Cup 2026. Po dramatycznym zwycięstwie nad Australią w ćwierćfinale w Sydney biało‑czerwoni awansowali do półfinału i staną przed szansą rewanżu na broniących tytułu Stanach Zjednoczonych – dokładnie w takim samym zestawie singlowym jak w finale poprzedniej edycji: Iga Świątek – Coco Gauff oraz Hubert Hurkacz – Taylor Fritz.[1][7]
Turniej 2026: format i znaczenie
United Cup to mieszany turniej drużynowy rozgrywany na twardych kortach w Perth i Sydney, z udziałem 18 reprezentacji narodowych, łączący mecze singlowe i deblowe kobiet oraz mężczyzn.[3][6] Zawody w sezonie 2026 trwają 10 dni – od fazy grupowej, przez ćwierćfinały, aż po finał w Sydney.[3][6] Stawką są nie tylko prestiżowe trofeum, ale również cenne punkty rankingowe – najlepsi mogą zdobyć do 500 punktów.[6]
Polska – Australia: ćwierćfinał pełen zwrotów akcji
W piątkowy wieczór w Sydney Polska pokonała Australię po decydującym mikście, zapewniając sobie czwarty z rzędu awans do półfinału United Cup.[1] Po singlach wynik był remisowy: Iga Świątek i Alex de Minaur odnieśli zwycięstwa dla swoich drużyn, a o losach spotkania miał zadecydować debel mieszany.[1]
W kluczowym meczu Jan Zieliński i Katarzyna Kawa rozegrali niemal perfekcyjne spotkanie, pokonując parę John‑Patrick Smith / Storm Hunter 6:4, 6:0.[1] Dzięki ich wygranej Polska zamknęła ćwierćfinał wynikiem 2:1 i zapewniła sobie starcie z USA w najlepszej czwórce.[1][7]
Świątek w wielkiej formie na otwarcie sezonu
Liderka reprezentacji, Iga Świątek, prezentuje na starcie roku dominującą formę. W jednym z poprzednich pojedynków w Sydney Polka całkowicie zdominowała młodą Australijkę Mayę Joint, wygrywając 6:1, 6:1 i imponując agresją oraz kontrolą wymian.[1][5] Oficjalna relacja turniejowa podkreśla, że Świątek „przejmowała kontrolę nad wymianami”, zmuszając rywalkę do ciągłej defensywy.[1] Dzięki kolejnym zwycięstwom Świątek nie tylko buduje pewność siebie przed Australian Open, ale też stanowi fundament sukcesów polskiej ekipy.
Rewanż za 2025: Świątek – Gauff i Hurkacz – Fritz
Półfinał z USA ma wyjątkowo symboliczny wymiar. Jak przypominają organizatorzy, układ gier singlowych jest identyczny jak w zeszłorocznym finale United Cup: Świątek zagra z Coco Gauff, a Hurkacz z Taylor’em Fritzem.[1] W tamtym meczu Gauff pokonała Świątek 6:4, 6:4, natomiast Hurkacz przegrał z Fritzem po dramatycznym tie‑breku w trzecim secie.[1] Teraz Polacy otrzymują szansę, by odwrócić tamtą historię już na etapie półfinału.[1][7]
Według analizy tenisowych komentatorów, Świątek wchodzi w ten mecz w bardzo dobrej dyspozycji, podczas gdy Gauff miała w tym tygodniu kilka bardziej nierównych występów, choć wciąż pozostaje liderką amerykańskiej drużyny.[5][7] Sam duet Świątek–Hurkacz podkreśla, że możliwość rewanżu z tak silnym zespołem jest „ekscytująca dla kibiców”, a atmosfera spotkania w Sydney zapowiada się wyjątkowo gorąco.[7]
Drugi półfinał: thriller Belgia – Szwajcaria
Równolegle w Sydney rozgrywa się niezwykle wyrównany drugi półfinał pomiędzy Belgią a Szwajcarią. Dzień rozpoczął się od kolejnego dreszczowca w wykonaniu Belindy Bencic, która po raz kolejny zachowała status niepokonanej w sezonie otwarcia, wygrywając z Elise Mertens 6:3, 4:6, 7:6(0) po ponad dwóch i pół godzinie walki.[4] Bencic ma w United Cup 2026 bilans 6–0 w singlu i jest jedną z największych gwiazd tej edycji.[4]
Szansę na szybkie zamknięcie półfinału dla Szwajcarii miał następnie Stan Wawrinka, ale po zaciętym starciu uległ Zizou Bergsowi 3:6, 6:7(4).[4] Tym samym rywalizacja o finał przeszła w decydujący mikst, co jeszcze podnosi dramaturgię turnieju i pokazuje, jak duże znaczenie mają pary deblowe w tym formacie.[4]
Organizatorzy reagują na upał: zmiany w sobotnim harmonogramie
Ze względu na prognozowane wysokie temperatury w Sydney organizatorzy United Cup przyspieszyli sobotni start półfinałowego meczu Belgia – Szwajcaria. Dzień meczowy rozpocznie się o 10:00 czasu lokalnego, zamiast pierwotnie planowanych 10:30, a bramy obiektu i drzwi na arenę otworzą się już o 9:00.[2] To efekt rosnącej dbałości o komfort i bezpieczeństwo zawodników oraz kibiców podczas letnich turniejów w Australii.[2]
Struktura turnieju 2026: droga do tytułu
Czwarta edycja United Cup w 2026 roku rozgrywana jest w niezmienionej formule. Faza grupowa odbyła się równolegle w Perth (RAC Arena) oraz w Sydney (Ken Rosewall Arena), po czym najlepsze drużyny awansowały do ćwierćfinałów w obu miastach.[3] Ćwierćfinały w Perth zaplanowano na 7 stycznia, natomiast w Sydney na 8 i 9 stycznia.[3] Dwa półfinały, z udziałem m.in. Polski i USA, odbywają się w Sydney, a zwycięzcy zagrają o trofeum następnego dnia, również na Ken Rosewall Arena.[3]
Dlaczego United Cup 2026 tak elektryzuje kibiców?
Połączenie kobiecego i męskiego tenisa w jednej reprezentacyjnej rywalizacji sprawia, że United Cup staje się jednym z najciekawszych wydarzeń początku sezonu.[3][6] Dla kibiców w Polsce tegoroczna edycja ma dodatkowy ciężar gatunkowy: zespół z Igą Świątek i Hubertem Hurkaczem znów walczy o wielki tytuł, a jednocześnie otrzymuje okazję, by zrewanżować się Amerykanom za bolesną porażkę w finale sprzed roku.[1][7] Dodatkowo znakomite występy duetu mikstowego Katarzyna Kawa / Jan Zieliński pokazują, że polska reprezentacja jest dziś kompletna i groźna w każdym elemencie formatu.[1]
Bez względu na ostateczny wynik, United Cup 2026 już teraz potwierdza swoją pozycję jednego z kluczowych przystanków przed Australian Open – zarówno sportowo, jak i emocjonalnie, dla zawodników oraz dla kibiców śledzących początek tenisowego roku.
Tags:
Sources:
www.unitedcup.com
www.atptour.com
www.unitedcup.com
www.unitedcup.com
www.youtube.com
www.wtatennis.com
www.tennis.com