
Raków Częstochowa nie do zatrzymania! Zwycięstwo z Zrinjskim i podium w Lidze Konferencji
Raków Częstochowa odniósł kolejne prestiżowe zwycięstwo w Lidze Konferencji Europy, pokonując Zrinjski Mostar 1:0 w meczu 5. kolejki fazy ligowej. Jedyną bramkę na wagę trzech punktów strzelił w 5. minucie doliczonego czasu pierwszej połowy Jonatan Braut Brunes, wykorzystując rzut karny.[1][2][4]
Mecz odbył się w Sosnowcu, gdzie podopieczni Marka Papszuna zdominowali bośniackiego rywala, choć długo musieli walczyć z solidną defensywą Zrinjskiego. W pierwszych minutach to goście stworzyli klarowniejsze okazje – Nemanja Bilbija i Leo Mikić mogli zaskoczyć Oliwiara Zycha, ale ich strzały były niecelne.[1] Raków przełamał impas dopiero w doliczonym czasie, dzięki niezawodnemu Norwegowi Brunesowi, który kontynuuje świetną passę strzelecką.[1][2]
Dzięki temu triumfowi "Medaliki" z 11 punktami awansowały na podium tabeli Ligi Konferencji i zapewniły sobie udział w fazie play-off. Wicemistrzowie Polski pozostają niepokonani w tych rozgrywkach. Najbliższym wyzwaniem będzie wyjazdowy mecz z Omonią Nikozja, który może zagwarantować miejsce w czołowej "ósemce".[1][4][9]
Zwycięstwo Rakowa nabiera dodatkowego smaku w kontekście zamieszania wokół trenera Marka Papszuna. Pomimo spekulacji o jego transferze do Legii Warszawa zimą, zespół nie stracił rytmu – przeciwnie, wygrał ostatnie cztery mecze na trzech frontach po porażce z Piastem Gliwice.[1][3][4][8] Papszun po meczu unikał komentarzy na temat przyszłości, skupiając się na boiskowych sukcesach i prosząc o koncentrację na kolejnych spotkaniach. Żałuje, że nie poprowadzi drużyny wiosną w pucharach, ale deklaruje wsparcie dla klubu.[4][8]
Klub z Częstochowy notuje wzrost wartości drużyny o kilka milionów euro, co potwierdza Artur Płatek, doradca zarządu ds. sportowych. Raków reorganizează skauting i poluje na nowe talenty, nawet w Brazylii. W mediach pojawiają się nazwiska jak Bułgar Marin Petkov czy Belg Evangelos Patoulidis.[3] Po piątej kolejce Ligi Konferencji przychody Rakowa przekroczyły 5 milionów euro.[5]
Trener Zrinjskiego, Igor Stimac, przyznał po meczu, że jego zespółowi zabrakło szczęścia, choć bośniacy stawiali twardy opór.[6]
Tags:
Sources:
przegladsportowy.onet.pl
www.laczynaspilka.pl
www.onet.pl
www.sport.pl
transfery.info
gol24.pl
sport.tvp.pl
dziennikzachodni.pl
przegladsportowy.onet.pl